obficie kwitnąca odmiana o najwyższej odporności na choroby. Kwitnie półpełnymi kwiatami w pękach w kolorze ciemnej czerwieni. Kwiaty o średnicy 6 cm rozwijają się z kulistych pąków. Kwitnienie ciągłe od lipca do października. Krzew osiąga wysokość ok. 40- 50 cm – idealny na nasadzenia dywanowe. Liście bardzo zdrowe, błyszczące. Nie wymaga oprysków ochronnych przeciw chorobom grzybowym.
Kronjuwel
Wspaniała odmiana rabatowa o trwałym kolorze kwiatów, nagrodzona najwyższym wyróżnieniem ADR. Do zastosowania w każdych warunkach ogrodowych: rabaty, donice, skrzynie, miejsca reprezentacyjne, obwódki wokół patio czy tarasu.
Zdjęcia zrobiłam w sierpniu 2011 w Rosarium Dortmund.
Wśród wielu tysięcy odmian róż warto wymienić sporą grupkę odmian polskiego pochodzenia, która została wyhodowana przed rodzimych szkółkarzy i hodowców. W porządku alfabetycznym sa to:
synonim: Malmaison Climbing. Hodowca: Charles Bennett (1892).
Souvenir de la Malmaison (Beluze 1843)
Znana wszystkim klasyczna burbonka Souvenir de la Malmaison (Beluze 1843) wydała sport o dużej sile wzrostu, którą wprowadził do obiegu Charles Bennett w 1892 roku.
Souvenir de la Malmaison Climbing
Cechy formy pnącej podobne do odmiany wyjściowej;
Kwiaty bardzo mocno pachnące, kremoworóżowe z perłowym odcieniem o średnicy 12 cm, mocno wypełnione płatkami (do 75). Kwitnie od czerwca do jesieni z małymi przerwami i jest odporna na choroby. Liście ma duże, skórzaste. Wzrost bardzo silny. Po pierwszym roku, posadzona w donicy, osiągnęła dobre 1,5 m wysokości.
Podawana mrozoodporność to strefa 5b USDA. Pierwszą zimę ma u mnie za sobą. Zniosła ją bez uszkodzeń. Zobaczę w kolejnych sezonach jak wytrzymają podczas mrozów jej długie pędy. Jeśli jej forma krzaczasta potrafi dobrze zmarznąć w zimie to dla wyższej formy przyda się na pewno dobrze osłonięte stanowisko i dodatkowe okrycie na zimę. Dopóki pędy są wiotkie i giętkie, na zimę będę kłaść je na ziemi i przykrywać podobnie, jak Gloire de Dijon. Taka metoda sprawdziła się ostatnio bardzo dobrze.
Souvenir de la Malmaison Climbing
Wg mnie to jedna z najpiekniejszych róż w ogóle! Nie na darmo została nazwana imieniem sławnego ogrodu Józefiny! Jeśli masz ciepłą ścianę przy domu i mieszkasz na zachód od Wisły, ta róża jest dla ciebie! 🙂
Róża francuska Hippolyte (synonim Souvenir de Kean) Hybrid Gallica,
Róża Hippolyte
wyhodowana w 1843 roku przez Parmentiera. Rośnie wysoko do ok. 2 metrów i osiąga podobną szerokość. Pędy prawie bez kolców, liście jasnozielone. Kwiaty urocze, średniej wielkości karminowo-fioletowe/purpurowe, pełne, pachnące, z oczkiem w środku. Kwitnie wczesnym latem na zeszłorocznych pędach. Cięcie wg uznania po kwitnieniu w lipcu.
Róża Hippolyte
Bardzo duża odpornośc na mróz, strefa 4 USDA- idealna do wschodnich rejonów kraju, gdzie bez problemu przetrwa najgorsze zimy! 🙂
Urocza odmiana o intensywnej barwie kwiatów. Może śmiało konkurować ze znaną już dobrze Tuscany lub Cardinal de Richelieu. Rośnie u mnie dopiero drugi sezon ale zapowiada się na wspaniały, kształtny krzew o nietuzinkowej urodzie!
Moja wielka miłość- Gloire de Dijon / Old GloryClimbing Tea/ Noisette– na zdjęciu pierwsze kwiaty w czerwcu 2011 r.
Odmiana wyhodowane we Francji ( Jacotot 1897), krzyżówka Desprez a Fleur Jaune x Souvenir de la Malmaison.
Posadzona jesienią 2009 roku, przez kolejny sezon urosła ponad 2 m.
Pięknie przezimowała mroźną i długą zimę 2010/2011 położona na ziemi i przykryta matą słomianą.
Gdybym nie musiała jej zadoniczkować, byłaby już 2,5 m ogromną różą pnącą.
Ucięłam jej pęd na 1,5 m, korzenie też podcięłam i wsadziłam do dużej donicy, więc ledwo wydała kwiaty ale musiałam je zobaczyć! I warto było zaryzykować! Dla mnie to kwiat marzeń – jak z bajki tysiąca i jednej nocy….
delikatny, lekko pochyla sie ku dołowi, wypełniony płatkami jak pomiętymi chusteczkami…
do tego ten herbatni upojny zapach z owocową nutą i powtarzanie kwitnienia przez cały sezon. Czego chcieć więcej?
Wysokość krzewu ok. 3,5 – 4 metry. Mrozoodporność -29°C, strefa 6-10 USDA.
Jak to często bywa, zdjęcia nie oddają pełnego uroku tych kwiatów.
Gloire de Dijon
Można sadzić ją przy trejażach, kolumnach i murach. W Polsce wymaga okrywania na zimę oraz słonecznej wystawy ale nie palącego słońca przez cały dzień. Kwiaty są wrażliwe na deszcz zatem lepiej wygląda rosnąc pod okapem lub po wschodniej stronie muru.
Jak większość róż z tej grupy, Gloire de Dijon nie lubi cięcia. Tniemy tylko kosmetycznie, tzn. wycinamy wiosną stare, chore i martwe pędy u nasady. Nie skracamy młodych pędów a tylko prowadzimy je poziomo przy podporze.
Nie zapominajmy też aby dać tej róży dobre 3 lata na pokazanie jej zalet. Najpierw musi się zakorzenić, rozrosnąć, przyzwyczaić do nowych warunków w ogrodzie a dopiero wtedy da się w pełni podziwiać!
Trzeba oczywiście pamiętać, że to róża Noisetta, nie w pełni odporna na nasze polskie zimy. Solidne okrycie nasady krzewu kopczykiem ziemi jest konieczne. Do tego pędy kładę płasko na ziemi i okrywam stroiszem, słomą lub matą słomianą. Warstwa śniegu będzie dodatkowym zabezpieczeniem przed mrozem. Warto też pamiętać aby wiosną nie odkrywać tej róży zbyt wcześnie, szczególnie w chłodniejszych rejonach. Najpierw po większym ociepleniu i ustaleniu się bezmroźnych nocy usuwamy stroisz/słomę a pozostawiamy kopczyk aż do maja. Gdy miną „zimni ogrodnicy” dopiero wtedy możemy całkowicie odsłonić naszą różę.
Gdy zastanawiałam się nad kupnem tej odmiany, wielką zachętą była dla mnie nota Paula Bardena, który tak pisze:
” Gloire de Dijon jest moją najbardziej ulubioną różą ze wszystkich odmian! Zapytany jaką różę wybrałbym jako jedyną wskazałem właśnie na nią. Podobnie ocenił ją Dean Hole, pierwszy prezydent National Rose Society. Wydaje wspaniałe kwiaty o wyjątkowym zapachu w kilku rzutach od maja do grudnia.”
duża parkowa róża krzaczasta o wielkich kwiatach do 15 cm średnicy. Wyhodowana wraz z całą serią róż wiosennych wcześnie kwitnących przez Wilhelma Kordesa II w 1937 roku. Krzew dorasta do ok. 2,5 m wysokości i podobnej szerokości. Zakwita jako jedna z pierwszych róż w maju. Kwiaty w kolorze ciepłej żółci/kremu o bardzo silnym zapachu. Liście drobne, zielono-niebieskie. Wysoka mrozoodporność / -32 st./ strefa 4 USDA. Krzyżówka: Joanna Hill x Rosa spinosissima var. hispida.
Frühlingsgold
Graham Thomas w swojej książce „The Graham Stuart Thomas Rose Book” takimi słowami wychwala ‚Frühlingsgold’:
” Nie ma wątpliwości, że ta róża to krzew najwyższej jakości, wyróżniający się zapachem i obfitością kwitnienia wśród wszystkich kwitnących krzewów. Podczas pełni jego kwitnienia nie ma nic piękniejszego w ogrodzie. Dodatkowo może rosnąć w każdej glebie. Wspaniale przewieszające się pędy oblepione liśćmi oraz pojedyncze kwiaty o ciepłej, maślanej żółci z intensywnymi, licznymi pręcikami, blaknące do białego podczas upalnej pogody. Do tego cudowny zapach! W niektóre lata powtarza kwitnienie pojedynczymi kwiatami choć zwykle kwitnie wiosną.”
Mój jednoroczny krzew zakwitł w maju kilkoma kwiatami o nietuzinkowej urodzie. Mimo posadzenia w donicy, przyrost pędów imponujący, ponad 1m w sezonie. Podczas upałów liście zaatakował przędziorek, ale został szybko pokonany. Nie zauważyłam śladów chorób grzybowych. Po tak kapryśnym lecie widać, że jest zdrową odmianą. Polecam na żywopłot, tył rabaty mieszanej lub soliter na trawniku. To wyjątkowa róża, chyba wciąż za mało doceniana. Każdy kto widział ją w pełni kwitnienia nie zapomni na długo tego widoku! 🙂
Grupa róż piżmowych powstała w końcu XIX wieku zapoczątkowana przez mieszańce piżmowe Lamberta i Pembertona. Charakteryzują się specyficznie pachnącymi (podobnie jak kamfora), małymi lub średnimi kwiatami skupionymi w dużych kwiatostanach oraz powtarzaniem kwitnienia. Krzewy są dość gęste, silnie rozgałęzione o regularnym pokroju. Osiągają średnio 1 – 2 metry wysokości. Liście najczęściej nieduże, gęsto rozmieszczone na gałązkach. Róża piżmowa ( Rosa moschata ) wcześniej przyczyniła się do powstania róż burbońskich, a także wielu róż parkowych i okrywowych. Z nowszych odmian piżmowych warto docenić róże Lensa – wyjątkowo obficie kwitnące krzewy o wysokiej odporności na choroby.
Choć w Polsce wciąż ciężko kupić róże piżmowe, udało mi się zdobyć 3 sławne „piżmówki”: Buff Beauty, Cornelię i Moonlight Pembertona. Ostatnią bardzo mroźną zimę 2010/2011 zniosły bardzo dobrze co oznacza, że przynajmniej na zachodzie kraju warto pokusić się o ich uprawę. Posadzone wiosną 2010 roku rosły cały sezon w dużych donicach. Sadzonki były delikatnie mówiąc średniej jakości, więc wolałam podhodować je w pojemnikach (łatwiejsze podlewanie i nawożenie). Zimowały w donicach zadołowane w gruncie. Wiosną bardzo szybko ruszyły i już początkiem czerwca obficie zakwitły. Jak na krzewy jednoroczne zaskoczyły mnie wigorem i dużą ilością kwiatów.
Pierwsza zakwitła urocza Cornelia (Pemberton 1925) w różowo-morelowych barwach. Nie mogłam wyjść z podziwu jak obficie kwitnie jednoroczny krzew w donicy. W pękach było po kilka kulistych, małych pąków, które otwierały się kolejno, co znacznie wydłużało kwitnienie. Pędy urokliwie przewieszały się łukowato na boki a wokół unosił się delikatny piżmowy zapach. Powtarzała kwitnienie do października. Ta róża z pewnością zniewoliła już niejednego miłośnika ogrodów! Proszę spojrzeć na jej kwiaty:
CorneliaCorneliaCorneliaCorneliaCornelia
Kolejna z serii to Moonlight (Pemberton 1913)– krzyżówka: Trier x Sulphurea (Paul, 1900) biała, elegancka róża o podobnych cechach do poprzedniczki. Pędy zaczerwienione, długie, przewieszające. O zapachu wspominać nie muszę 🙂
Moonlight (Pemberton)
Jeszcze nie największa ale zapowiada spore rozmiary patrząc na roczne przyrosty. Już się cieszę! 🙂
Moonlight (Pemberton)
I ostatnia piękność wielkiego Pembertona: Buff Beauty – którą wprowadził już Bentall w 1939 roku, po śmierci hodowcy. Przez wielu uważana za najpiękniejszą różę z tej grupy! Kwiaty dużo pełniejsze i większe od poprzedniczek. Płatki pofalowane, delikatne a pęki kwiatów mniejsze i zwieszone w dół. Barwa zmienna w zależności od miejsca: kremowo- ciepło żółta, w odcieniu skóry naturalnej (Buff- skóra). Krzew zdrowy i wysoki do 3m, dobrze znoszący półcień. To jedna z bardziej wrażliwych na mróz piżmówek, dlatego warto okrywać ją solidnie na zimę. Pochodzenie: William Allen Richardson x siewka. Szkoda, że zapachu nie mogę przesłać wraz ze zdjęciami! 🙂
Buff BeautyBuff Beauty Buff Beauty Buff Beauty
To dopiero początek róż piżmowych w moim ogrodzie ale jakże obiecujący! Kolejne odmiany z pewnością zagoszczą tu w kolejnych sezonach, to mogę obiecać!
Polecam książkę Rev. Pembertona (po angielsku):
„Roses: Their History, Development and Cultivation”
Do opisu całego dorobku pastora Pembertona i jego różanego dzieła zapraszam na stronę p. Mariana Sołtysa:
Bobby James -rambler, mieszaniec Rosa multiflora lub Rosa wichurana, pochodzenie nieznane. Wprowadzona na rynek przez Sunningdale Nursery w roku 1961.
Bobby James
Kwitnie na początku lata delikatnymi, białymi kwiatami z żółtymi pręcikami. Kwiaty w dużych pękach, silnie pachnące o 10-15 płatkach. Niezwykle silny rambler, osiągający wysokość do 7 metrów. Pędy mocno kolczaste, rosną bardzo szybko. Już dwuletnia sadzonka osiąga 2- metrowe przyrosty w sezonie. Liście jasne, zdrowe, odporne na choroby. Odporna na mróz, strefa 5b USDA. Polecany do obsadzania wysokich drzew, pergoli, altan.
Bobby James
Ten piękny rambler był moim marzeniem od wielu lat. W końcu udało mi się zdobyć sadzonkę w Polsce i w tym roku już mogłam oglądać jego kwitnienie w ogrodzie. Kwitnie długo, kwiaty nie więdną w upale i wciąż otwierają się kolejne. Ostatnią mroźną zimę 2010/2011 zniósł bez przemrożeń osłonięty jedynie kopczykiem i sąsiednimi krzewami. Zapowiada się bardzo obiecująco.
Bobby James
Poniżej zdjęcie Bobbiego Jamesa z Rosarium Dortmund z sierpnia 2011, niestety już po kwitnieniu ale zrobiłam je specjalnie dla pokazania wielkości i budowy krzewu. Rozpięty na drewnianych podporach tworzy olbrzymią, różaną altanę. Bajkowa róża!
To silnie rosnąca krzaczasta róża wielkokwiatowa. Wyróżnia ją duży wigor i odporność na choroby. Kwiat o średnicy 7-8 cm, bardzo pełny o jasnoróżowych płatkach z ciemniejszym brzegiem. Otwiera się powoli z kulistego pąka. Niestety nie pachnie! First Lady tworzy wysoki na 1,5 m i dość szeroki krzew o sztywnych pędach, dlatego wymaga minimum 1 metra wolnej przestrzeni do swobodnego rozwoju. Hodowca podaje, że kwiaty są odporne na deszcz, jednak po kilku dniach deszczowej pogody płatki sklejają się i kwiat nie otwiera się całkowicie. Strefa odporności na mróz: 6b USDA – warto okryć na zimę nasadę krzewu.
First Lady
Po pierwszym sezonie jestem zadowolona z tej odmiany. Kwiaty o niezwykłym, romantycznym uroku. Mimo posadzenia w donicy, urosła na wysokość 1 metra i zakwitła na końcach pędów w czerwcu. Latem powtórzyła kwitnienie kilkoma kwiatami. Ogromny wigor! Widząc po roku, z jak dużą siłą „idzie” w górę, spodziewam się dużego, wręcz parkowego krzewu przekraczającego 1,5 metra. Warto posadzić ją na drugim planie rabaty ze względu na wielkość ale w miejscu dobrze widocznym, słonecznym i przewiewnym, aby kwiaty szybko obsychały po deszczu.
First Lady
First Lady to kolejny przykład tego, o ile łatwiej wyhodować różę o pięknym wyglądzie niż o pięknym zapachu!
Königin von Dänemark , hodowca James Booth (Niemcy 1816), synonimy: Queen of Denmark, Dronningen af Danmark, New Meiden Blush, Reine du Denmark – siewka Meiden’s Blush, najpiękniejsza alba (róża biała) w swojej grupie. Zapach bardzo mocny, typowy dla tej róży. Kwiaty różowe, bardzo pełne, rozetowe z „pomponikiem” .
Konigin von Danemark
Liście matowe, sinozielone, ząbkowane – bardzo charakterystyczne. Kwitnie czerwiec/lipiec. Krzew dorasta do wysokości około 1,5 m i podobnej szerokości. Zdrowa i popularna odmiana o wyjątkowym uroku! Koło niej nie da się przejść obojętnie. Obowiązkowa róża w kolekcji róż historycznych!
Königin von Dänemark
Poniżej Königin von Dänemark i clematis Multi Blue – dobrana para kwitnąca na początku czerwca.